Słodka przyjaciółka

Ten tekst przeczytasz w 4 min

Autor: Gosia

24 stycznia 2022

Seks przyjaciółek opowiadania

Cześć, tu Gosia. Ostatnia opowieść Pauliny, którą mnie uraczyła, rozpaliła ją do granic wytrzymałości. Ale mnie również. Siedziałyśmy u mnie w salonie, na dużej sofie, na przeciwko siebie i patrzyłyśmy na siebie z pożądaniem. Wspomnienie mojego trójkąta z moim i jej mężem rozpaliło również mnie. Z uśmiechem sięgnęłam do niej, położyłam dłoń na jej kolanie i powoli wsunęłam pod jej spódniczkę, szybko docierając do jej majteczek. Były wilgotne i mokre.
– Jesteś zupełnie mokra. – Powiedziałam z uśmiechem.
– I strasznie napalona. – Dodała.

Nie odezwałam się już słowem, tylko pochyliłam się ku niej i pocałowałam ją w usta. Spięła się cała, wiedziałam, że nigdy nie robiła niczego z kobietą. Ale nie przejęłam się tym, tylko powoli przesuwałam moje usta po jej wargach, dotykając raz po raz w innych miejscach. W końcu poczułam ruch, Paulina delikatnie, jakby z ostrożnością, oddała mój pocałunek. Nieco rozchyliła wargi, poruszyła ustami, odpowiedziała na moje ruchy. Zaczęłyśmy delikatnie się całować. Gdy poczułam, jak delikatnie rozchyliła swoje usta, wysunęłam mój język. Jego koniuszek wsunęłam między jej wargi, usłyszałam jak zamruczała. I po chwili poczułam dotyk jej języka. Zaczęłyśmy się tak całować, z języczkami, które tańczyły ze sobą i ocierały się o siebie namiętnie. Wciąż się z nią całując uniosłam obie dłonie i położyłam jej na piersiach. Zaczęłam je lekko ugniatać, pieścić, masować, czułam przez jej stanik i koszulę jej sutki. Przez chwilę ściskałam je między palcami aż w końcu zaczęłam powoli rozpinać jej koszulę, guzik za guzikiem. Gdy ją rozpięłam, moje usta miękko spłynęły na jej szyję. Całowałam ją i przygryzałam, słysząc, jak Paulina mruczy i wzdycha. Poczułam, jak zanurzyła mi dłoń we włosy i odchyliła głowę ku górze, poddając się pieszczotom. Z satysfakcją przesunęłam znów usta niżej, na jej dekolt tuż pod szyją i dłońmi sięgnęłam do jej koszuli. Zaczęłam ją z niej zsuwać, tak, że po chwili Paulinka miała już na sobie tylko stanik. Zaczęłam całować jej skórę między piersiami, raz za razem dojeżdżając ustami i językiem do krawędzi stanika. Paulina sama zrobiła kolejny krok – sięgnęła na plecy i rozpięła zapięcie, uwalniając swoje piersi. Miała je mniejsze od moich – w rozmiarze 85B – ale były bardzo kształtne i śliczne. Gdy tylko je zobaczyłam, od razu moje usta objęły jeden sutek, a dłoń – drugi. Ssałam go i przygryzałam, krążyłam wokół niego językiem przy akompaniamencie westchnień i jęków.

Po chwili takich pieszczot zsunęłam się na podłogę, uklęknęłam przed sofą i pociągnęłam Paulinę, by usiadła przodem do mnie. Wsunęłam się między jej uda i zaczęłam pieścić ustami jej piersi na zmianę, raz jedną, raz drugą. Jednocześnie moje dłonie zajęły się dalszą częścią jej ubrania – Paulina na moment mi pomogła, unosząc bioderka, bym mogła z niej zsunąć spódniczkę razem z majteczkami. Była całkiem naga przede mną i rozłożona. Widziałam wyraźnie jej cipkę, błyszczącą od jej wylewających się gorących soczków. Z uśmiechem wsunęłam między jej wargi dwa palce i zaczęłam ją pieścić. Masowałam palcami całe jej wnętrze, poruszałam nimi na wszystkie strony, kciuk opierając na łechtaczce. Paulina wiła się i kręciła, jęcząc głośno, ale w pewnym momencie zaskoczyła mnie. Chwyciła moją dłoń i pociągnęła ku górze; wysunęłam z jej cipki moje mokre od jej soków palce a ona, patrząc mi w oczy, wsunęła je w usta i zaczęła ssać delikatnie. Ogromnie mnie to podnieciło i nie mogłam już doczekać się jej smaku.

Pochyliłam głowę i objęłam ustami jej cipkę. Ssałam delikatnie jej łechtaczkę, raz po raz krążąc wokół niej językiem, to znów przesuwałam wzdłuż sam koniuszek języka między jej wargami. Słyszałam wyraźnie, jak pieszczoty niesamowicie się jej podobały. Jęczała głośno i poruszałam biodrami, jakby wystawiając się na moje pieszczoty, jakby chcąc więcej i więcej. Dawałam jej to, całowałam, lizałam i ssałam, zapominając się zupełnie. Czułam już na swoich policzkach jej soczki i podniecało mnie to niesamowicie. W pewnym momencie moje usta zacisnęły się na jej łechtaczce, a do jej cipki wsunęłam dwa palce – wskazujący i środkowy. Jęknęła głośniej, czując taką podwójną pieszczotę. Uśmiechnęłam się tylko nieznacznie, nie przerywając ani na moment pieszczot. Moje palce poruszały się coraz szybciej i szybciej, a Paulina położyła sobie dłonie na piersiach i zaczęła się dopieszczać.

Wtedy zdecydowałam się na to, by pokazać jej jeszcze coś. Wysunęłam jeden palec z jej cipki i przesunęłam niżej, między jej pośladki, w stronę jej drugiej dziurki. Mój wskazujący palec wciąż pieścił jej cipkę, ustami ssałam jej łechtaczkę, ale środkowy oparłam na jej pupce. Był cały mokry, zresztą była tak podniecona, że jej soczki spłynęły już z cipki na jej pupkę. Zaczęłam powoli wbijać jej palec w ciaśniejszą pupkę.
– Gosia… Boże, co ty mi robisz… – Jęknęła, ale uniosła wyżej biodra, jakby oczekując więcej. To był dla mnie jasny sygnał i tylko przyspieszyłam ruchy. Zaczęłam energiczniej poruszać palcami, penetrując jej obie dziurki i nie przestając lizać jej łechtaczki. Słyszałam jak jęczała coraz głośniej i głębiej. Kręciła się cała, wiła pod moim dotykiem, domyślałam się, że lada chwila dojdzie do orgazmu. Moje palce tylko przyspieszały, a ona w pewnym momencie chwyciła mnie za włosy i docisnęła moją głowę do swojej cipki, co mnie jeszcze bardziej podnieciło. Czułam, że moje majteczki pod spódniczką były już całkiem mokre. Ale teraz był czas dla niej; skupiałam się na Paulinie, na jej ciele, na jej cipce, łechtaczce, pupce. Pieściłam ustami i językiem jej łechtaczkę, masowałam obie dziurki ze skupieniem, chcąc dać jej największą możliwą rozkosz. I faktycznie, po kilku chwilach takiej zabawy nagle Paulina zamarła w bezruchu, zupełnie a z jej ust wydostał się tylko jeden, głośny krzyk. Pieściłam ją jeszcze kilka chwil podtrzymując jej rozkosz, po czym wycofałam dłoń, uniosłam głowę znad jej cipki i usiadłam na piętach między jej biodrami i z satysfakcją patrzyłam na jej spełnioną twarz.
– Och, mój Boże… – Westchnęła. – Łukasz nie zrobił mi nigdy aż tak dobrze. – Powiedziała.
– Mikołaj też kiedyś nie. – Wyznałam. – Póki go nie nauczyłam. – Roześmiałam się i Paulina mi zawtórowała, po czym spojrzała na mnie w dół.
– Kochana… – Westchnęła. – Chcę cię wypieścić. Nauczysz mnie też…? – Zapytała.

Oczywiście nauczyłam, ale to już wspomnienie na zupełnie inną historię.

Gosia.

Autor opowiadania:

Oceń opowiadanie!

4.8/5 - (49 votes)

Kategorie opowiadania:
Lesbijki, Oral, Sex z przyjaciółką, Woman friendly

Piszesz opowiadania?

Opublikuj je u nas!

Dodaje opowiadanie!

Jakie opowiadania chcesz przeczytać?

Wypełnij anonimową ankietę

Opowiadania erotyczne z przyjaciółką
Małżeństwo
Dwie dla jednego

Cześć, tu Gosia. Wróciłam do rzeczywistości z moich seksualnych, zapłaciłam szybciutko za pizzę i zostawiłam ją gdzieś w kuchni, wróciłam do salonu. Widziałam że mój Mikołaj siedział już nago na […]

3 min Gosia 20 kwietnia 2022
Lodzik od cioci - opowiadania erotyczne
Brudne myśli
Wielkanocny prezencik od cioci

Nigdy nie sądziłem, że święta wielkanocne mogą być takie ciekawe. Wszystko zaczęło się od świątecznego spotkania rodzinnego u mojej cioci. Zaprosiła nas tydzień przed świętami. Nasza rodzina raczej nie jest […]

4 min Amelia 13 kwietnia 2022